Tak na prawdę oryginalny przepis nazywa się "pastą z cieciorki", jednak u nas funkcjonuje pod bardziej komercyjną nazwą ;)
Domowa nutella
Co jest potrzebne?
- 2 szklanki ugotowanej ciecierzycy,
- szklanka orzechów (2/3 laskowych i 1/3 nerkowcow),
- 3 duże łyżki oleju z pestek winogron (ma słodki posmak, idealny do tego słodkiego smarowidła),
- 1/2 łyżki karobu (ew. może być kakao prawdziwe, nie rozpuszczalne) - u nas jest zawsze więcej, bo lubimy bardziej aromatyczne czyt. czekoladowe :D,
- 1,5 szklanki daktyli i rodzynek (polecam proporcje 1szklanka daktyli i 1/2 rodzynek),
- woda do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Prace rozpoczynamy od namoczenia ciecierzycy (co najmniej 12 godzin), a następnie ja gotujemy ok.2 godzin. Wodę z gotowania zostawiam. Ale o tym do czego, napiszę innym razem ;)
Jeśli chcecie, mozecie skorzystać z ciecierzycy w puszce lub w słoiku. Gotowy jest on do użycia.
Przechodząc do meritum czyli właściwe przygotowanie nutelli.
Ciecierzycę, orzechy, rodzynki i daktyle mieliśmy w maszynce do mielenia, jeśli nie macie, polecam rozdrobnić wszystkie twarde składniki, a daktyle dodatkowo zalać gorącą wodą i pozostawić na kilka chwil. Całość najlepiej zmielić w malakserze lub kubku od blendera, zależnie co macie w domu, jeśli jednak jest to mały pojemnik, polecam "robienie na raty". Na końcu będzie potrzebny jednak pojemnik, by połączyć wszystko i dodać olej, karob i wodę (po moczeniu daktyli najlepiej wykorzystać tę wodę). Z dodawaniem wody warto być ostrożnym, aby nie zrobić "ciapki" zamiast pasty ;)
Na koniec pozostaje próbować, smakować, zajadać.... :)
Z podanych proporcji, wychodzi dość duży pojemnik, ja czasem mrożę nadmiar, by w chwili potrzeby wyjąć i zajadać :D
Smacznego słodkiego! :)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz