Czego potrzebujemy?
- 500g mięsa z udek drobiowych,
- 250g wątróbki drobiowej,
- 250g boczku wędzonego, krojonego,
- 80g cebuli (u mnie dwie średnie),
- 70 g marchewki (jedna średnio-większa 😀)
- 1 żółtko,
- 2 ząbki czosnku,
- 50g masła,
- 10 ml oleju,
- 70g suszonych śliwek,
- 1g ziół prowansalskich (u mnie tym razem zmieszane tymianek, bazylia i majeranek),
- 1g gałki muszkatułowej,
- sól i pieprz do smaku.
Udka - oprószone wcześniej solą i pieprzem - podsmażam na gorącym maśle z obu stron, tak by się zrumieniły (mięso w środku może pozostać surowe).
Wątróbkę namaczam w mleku, podobno szybciej traci goryczkę 😉 następnie w tym mleku podgrzewam wątróbkę, by ją sparzyć do pasztetu. Odstawić do wystudzenia.
Cebulę z boczkiem podsmażam na małym ogniu, na tej samej patelni, co smażyłam mięso. W tym czasie obieram marchewkę i ścieram ją na tarce o grubych oczkach. Dodaj na patelnię, podsmażam, aż marchewka będzie miękka.
Masło roztapiam w kąpieli wodnej i odstawiam do wystudzenia.
Mięso, wątróbkę oraz zawartość patelni zmieliłam w maszynce, tym razem z sitkiem o bardzo drobnych oczkach, tak by pasztet był bardziej kremowy.
Do masy dodaję roztopione i ostudzone masło, jedno żółtko, przyprawy - zioła prowansalskie, gałka muszkatułowa, wyciśnięty przez praskę czosnek, a także pokrojoną na małe kawałki suszoną śliwkę.
Po wymieszaniu, całość doprawiam do smaku solą i pieprzem.
Piekarnik nastawiam na 200st.C, formę - krótką keksówkę (ok. 25 cm) smaruję masłem i obsypuję bułką tartą. Przekładam masę do foremki.
Tym razem na dnie foremki ułożyłam orzechy nerkowca, można też ułożyć paski boczku, szynki, lub co tylko Wam przyjdzie do głowy.
Piekę w nagrzanym piecu ok. 25 min.
Smacznego!
Przepis inspirowany przepisem Pawła Wątora dla kuchni Tupperware ;)


